| ||||
|
w tym wydaniu: Aki: bajdula: w poszukiwaniu sensu istnienia Magdalena: mats: micra: StefanDetko: ZASADA:
|
ZASADA spychoterapia Pamiętam szczęśliwe czasy, kiedy to TPPR organizował okresowe promocje i rozdawał swoje legitymacje za darmo, na prawo i lewo, nawet bez wiedzy obdarowanych (dla niewtajemniczonych: TPPR – Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej), pamiętam też, że w tamtych czasach między arcyważnym meczem na skalę, co najmniej międzynarodową, a polowaniem na ostatniego ocalałego Indianina, opowiadaliśmy sobie kawały. Kawałów było kilka typów, nawet i o nieśmiertelnej babie, ale dowcipami przewodnimi były dowcipy typu Polak, Rusek i Niemiec. Swoją drogą wtedy nie zastanawiałem się, dlaczego Rusek był postacią środkową. Wśród tych wszystkich kawałów było bardzo niewiele, o ile w ogóle były, dowcipów o Żydach, były żydowskie, ale o Żydach nie. W ogóle słowo „Żyd” w czasach przed rokiem 1989 było jakby słowem tabu. Nie słyszało się go w telewizji czy radio, rzadko można było przeczytać w gazecie, nawet na murach spotykało się napisy raczej w stylu Widzew to k… lub ŁKS ch… Dziś po dziesięciu latach starań o wprowadzenie w Polsce demokracji sytuacja na froncie popularyzacji słowa „Żyd” zmieniła się zasadniczo. Widać i słychać je na każdym kroku. Dziś staromodne słowa k… i ch… są przez piszących zastępowane wszelkiego rodzaju słowami pochodzącymi od nazwy narodu wybranego, prawdopodobnie wedle piszących bardziej obraźliwymi niż te stosowane dawniej. W telewizji co i rusz Żydzi: a to odszkodowania, a to własność pożydowska, a to pan X okazał się antysemitą. No i rozmowy zwykłych ludzi w życiu codziennym, jeśli ktoś ma więcej od innych to albo złodziej, albo Żyd, jeśli coś jest źle to na pewno przez tajne działania narodu Izraela. Przoduje jednak w atakach na Żydów nowe medium, jakie pojawiło się w ciągu tych dziesięciu lat, Internet. W Internecie Żydzi są bezapelacyjnie winni wszystkiemu złu w Polsce, od dziurawych jezdni począwszy, poprzez niskie płace pielęgniarek i na podwyżkach cen benzyny skończywszy. Czemu to zawdzięczamy taki sukces w popularyzacji tego skądinąd niczym nie różniącego się od innych słowa? Przyczyn zapewne jest wiele i pewnie niektóre są obiektywne, jak na przykład pamięć zbiorowa o fortunach żydowskich zbitych w takich miastach jak Łódź czy Kraków, ale niestety większość tych przyczyn jest irracjonalna i wypływająca z naszej małostkowości i zawiści, a przyczyniających się do kreowania obrazu Polaków na świecie. Myślę, że nad tymi przyczynami należałoby się na chwilę zatrzymać, a dokładniej nad przyczynami i ludźmi głoszącymi takowe poglądy. Osobiście wydzieliłbym trzy grupy postaw ludzkich. Pierwsza, ta najmniej szkodliwa, to mentalność graficiarza bezmyślnie piszącego i mówiącego to, co mu ślina na język przyniesie, mającego tylko jeden cel: obrazić i skrzywdzić, i być przy tym w jakiś sposób zauważonym. Jest to grupa niegroźna, bo zazwyczaj większość z tego wyrasta i zapomina o wybrykach młodości, acz niestety bardzo rzucająca się w oczy napisami. Druga grupa, o wiele groźniejsza, lecz na szczęście mało liczna, to grupa tych, którzy szczerze wierzą w to, co mówią. Są to prawdziwi antysemici, często przekonania swe wynieśli z domów rodzinnych, czy też zostali zauroczeni doktrynami politycznymi. Grupa ta stara się udowodnić swoje tezy w sposób naukowy. Tworzone są elaboraty, pisane książki, w trakcie wyborów mają swoje dwie minuty w masmediach. Na ich nieszczęście, a nasze szczęście mają mały posłuch w społeczeństwie i niewielu traktuje ich poważnie. No, bo jak można traktować poważnie książkę, która udowadnia, że Holokaust był wielką mistyfikacją spreparowaną przez globalną organizację żydowską. Najbardziej jednak niebezpieczną i niestety bardzo liczną jest grupa trzecia. Postawa reprezentowana przez tę grupę jest postawą dla większości bardzo atrakcyjną i wygodną. Można ją określić jednym słowem – spychoterapia. Jeżeli ktoś jest bez pracy, to nie dlatego, że jest niezaradny, bez inicjatywy, czy tez nie może na rynku pracy zaoferować odpowiednich umiejętności, przyczyna jest prosta i jasna, to przez Żydów. Jeżeli w Polsce wzrasta bezrobocie, jeżeli drożeje benzyna to nie z powodu zaistnienia wielu różnorakich przyczyn, wymagających włożenia pewnego wysiłku, aby je zrozumieć, nie, znów przyczyna jest prosta i łatwa do zrozumienia, to agentura żydowska działa w naszym kraju. Jeżeli nie zgadzamy się z kimś, a nie możemy mu nic konkretnego zarzucić, zawsze pozostaje argument ostateczny i nie wymagający komentarza – to przecież jest Żyd. I jak dobrze się z tym czujemy, przecież my jesteśmy dobrzy, pracowici, ofiarni, sprawiedliwi i cierpliwi, ach zapomniałbym – no i jesteśmy prawdziwymi Polakami – Honor i Ojczyzna, a wszystkiemu są winni Żydzi. My mamy ręce czyste, a umysły jasne. Co złego to nie my. Pozostaje tylko pytanie czy owa postawa jest powszechna, czy wielu naszych współobywateli myśli w ten sposób. Odpowiedź niestety jest chyba smutna – wielu, no bo jak wytłumaczyć, że ponad połowa z nas oddałaby dziś swój głos, na ugrupowanie, którego większość członków przyczyniła się do sytuacji, w jakiej Polska się znalazła, przecież ci oddający swe głosy ludzie muszą później jakoś oczyścić swe sumienia, chyba, że mają kłopoty z pamięcią. | |||