now@ on-line wrzesień 2003

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu: 

Wiktor Sowa:

tak było

Małgorzata Świątecka:

 

ks. Jarek Wiśniewski:

 
 

 

Małgorzata Świątecka

Witamy w domu...

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba

Podnoszą z ziemi przez uszanowanie

Dla darów Nieba...

Tęskno mi Panie...*

Sobotnie przedpołudnie. Kto żyw chwyta za portfel / kartę kredytową i wyrusza na cotygodniowe zakupy. Co przezorniejsi robią je już w piątkowe popołudnie, by móc w spokoju cieszyć się weekendem. Reszta wypływa na łowy nazajutrz.

Śpiesząc się, taranują jedni drugich. Zaciśnięte zęby. Nieobecny wzrok – bo jeszcze warzywa, pieczywo, owoce, wodę mineralną, wędliny, środki czystości, coś mocniejszego...Byle jak najszybciej, byle jak najwięcej...Byle jak...

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą

Popsować gniazdo na gruszy bocianie,

Bo wszystkim służą...

Tęskno mi, Panie...*

Wreszcie upragniony koniec tygodnia. Wsiadamy w samochody i wyruszamy nad jeziora do naszych domków letniskowych, weekendowych, daczy. Jak przez mgłę pamiętamy, że kiedyś dojście do wody było jakby prostsze. Teraz pełno siatek, ogrodzeń, zakazów wstępu, napisów: „własność prywatna”. Mijana na ścieżce mrówka okazuje się być „własnością” sąsiada, bo ten wykupił kilkuhektarową działkę z kilkoma mrowiskami przy okazji. Niczego nie świadome niebożątka nie wiedzą, że już niedługo posłużą za podkład pod kort tenisowy...A co będzie z biegającymi tu i ówdzie jaszczurkami? Te mają lepiej...Ogrodzenie posesji na szczęście na razie nie jest murowane...Oczka w siatce wydają się wystarczająco duże...Trzeba tylko będzie jakoś przemknąć przez coraz bardziej ruchliwą ostatnio w tym miejscu drogę...

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony

Są jak odwieczne Chrystusa wyznanie:

„Bądź pochwalony!”

Tęskno mi, Panie...*

Witam! Co słychać?

A dziękuję. A u Pana?

Też w porządku.

No to do widzenia.

Do widzenia.

 

Dzień dobry! Co u Pana dobrego?

A, lepiej nie mówić. A u Pana?

A, stara bieda.

Co za czasy...

Tak, szkoda gadać..

Do widzenia

Do widzenia

 

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,

Do tych, co mają t a k za t a k, n i e za n i e –

Bez światłocienia...

Tęskno mi, Panie...*

Tylko ryba nie bierze...Przychodzi Rywin do Michnika...X jest kłamcą lustracyjnym...Z elewatorów zniknęło ziarno...Dzwoni Jagiełło do.... Starachowice - rządy zza krat...Sfałszowane podpisy na listach wyborczych...Witamy w domu Wielkiego Brata...

*/ Cyprian Kamil Norwid „Moja piosnka (II)

Copyright © 2003 by Małgorzata Świątecka

powrót do strony głównej


now@ on-line czasopismo Internautów        http://nowamedia.w.interia.pl