| ||||
|
w tym wydaniu:
StefanDetko: emi_grise: Andrzej Kumor: Marcin Małek: Paweł A.Sztandera: |
emi_grise By nigdy więcej
Cały świat zamarł w oczekiwaniu... I w końcu stało się. Wojna. To nic nowego w sumie...Wojujemy przecież od zarania dziejów...Można się przyzwyczaić nawet... Dzisiaj ludzie tracą życie na tysiące różnych sposobów. Cóż za różnica – w czasie wojny czy pokoju, z przeznaczenia, z własnej woli czy z czyjejś ręki?...I tak umieramy...Tylko skąd wewnętrzne przeświadczenie, że tym razem nie tak miało być? Że nie tędy droga?... Media ze wszystkich stron epatują nas sprzecznymi informacjami. Prawdę, jeśli w ogóle, przyjdzie nam poznać za dziesięciolecia. Oceniać słuszność poczynań poszczególnych państw i ich przywódców, etyczność ich decyzji – przyjdzie przyszłym pokoleniom dopiero. Nam brak będzie danych i obiektywizmu. Nasuwa się refleksja, że skoro nie od zwykłych obywateli zależą losy świata, bo scedowaliśmy ciężar podejmowania decyzji na naszych reprezentantów w parlamentach i na głowy państw i organizacje międzynarodowe, to może chociaż baczniej będziemy przyglądali się tym, których wybieramy? Świat podzielił się na kolejne „obozy”. Mamy już globalistów i antyglobalistów, partyjnych i bezpartyjnych, wierzących i ateistów, euroentuzjastów i eurosceptyków, etc.,etc., a teraz przyjdzie nam jeszcze przykleić sobie kolejne „etykietki”: pacyfistów i zwolenników wojen. Jak to możliwe, że jeszcze w ogóle jesteśmy w stanie ze sobą się porozumieć? Za wcześnie by oceniać, by spekulować, by ferować wyroki. Nie pomogły modlitwy wiernych na całym świecie w intencji pokoju. Nie pomogło modlitewne wstawiennictwo Papieża. Widać było coś na rzeczy... Mam tylko nadzieję, że poza ujawnieniem się licznych antagonizmów, wojna ta uświadomi nam sprawy, o których na co dzień zapominamy. Że nie będzie tylko kolejnym news`em w radio czy TV, po wysłuchaniu którego odetchniemy z ulgą i wszystko wróci do normy. Wszyscy są zgodni co do jednego – świat po tej wojnie nie będzie już taki sam. Czeka nas przebudowa w strukturach NATO i reformy w ONZ. Czeka nas weryfikacja układu sił i własnej pozycji na arenie międzynarodowej. Obyśmy tylko byli w stanie wyciągnąć z tego doświadczenia budujące wnioski. Jak wiele nas dzieli – widać gołym okiem. Co zawiodło – również. Co zrobić, by takich „pokojowych” interwencji nigdy więcej?... emi_grise | |||