| ||||
|
w tym wydaniu:
Andreas: Mariusz Dastych: StefanDetko: Zbyszek Koreywo: Marcin Małek: Steyr Daimler Puch: |
Paweł A. Sztandera Boguś, co Ty wiesz o Unii ? „Kampania informacyjna dotycząca wstąpienia Polski do Unii Europejskiej dobiegła półmetka. Minister Wiatr w pierwszej jej części jak z elementarza „Ala ma kota" przedstawił nam w jaki sposób działa wolny rynek, system bankowy, w jakim języku będą przemawiali polscy urzędnicy w Brukseli itp. Dzięki wspaniałym umiejętnościom narracyjnym Bogusława Wołoszańskiego zdobyliśmy bezcenną wiedzę na temat tak istotny dla każdego Polaka - jak przygotować się do wstąpienia w szeregi obywateli Europy. Specjalny "Eurobus" od kilku miesięcy przemierza Polskę wzdłuż i wszerz, szerząc kaganek wiedzy o integracji. „Wiedza społeczeństwa wzrasta, świadomość narodu w obliczu czekających go prób jest ogromna"- taki komunikat prasowy nietrudno sobie wyobrazić, w związku z coraz liczniejszymi przejawami propagandy sukcesu w wystąpieniach głównych aktorów sceny politycznej, wg których kryzysu już nie ma, bezrobocie opanowano, a budżet na 2003 rok jest w porządku - „pic na wodę - fotomontaż". Podobnie ma się sprawa informacji społeczeństwa co do sprawy realiów życia w naszym kraju po przystąpieniu Polski do Unii. Na pewno swoją wagę mają informacje w spotach przedstawianych przez Pana Wołoszanskiego, ale nie są to informacje praktyczne dla przeciętnego Kowalskiego, lecz banalne hasła, o których większość z nas wie od dawna. Nie ma się tu nawet co zajmować ich treścią merytoryczna, bo szkoda na to czasu i miejsca. Wydaje się, że i czas i pieniądze w tym wypadku zostały zmarnowane. Brak wiedzy związanych z życiem codziennym, pracą, leczeniem i edukacją po przystąpieniu to główny powód obaw. Rzetelna wiedza o tym, co nas czeka, jest potrzebna każdemu z nas. Takiej rzetelnej informacji należy oczekiwać od Urzędu, który w tym właśnie celu został powołany. Tymczasem informacje podaje się je nam jak o proszku do prania czy o podpaskach „zawsze suchych", czyli jak nowy produkt z cyklu „euroreklama", gdzie na sam dźwięk „melodii" chwytamy za pilot by zmienić kanał. Paradoksalnie może się okazać, że kampania informacyjna przygotowana przez Pana Wiatra z ekipy Pana Millera odniesie odwrotny skutek. Zamiast przybliżać obraz zjednoczonej Europy, wytworzy niesprecyzowany dla zwykłego zjadacza chleba, zlepek definicji i reguł o wirtualnym odniesieniu. Przedstawiają one tylko pozytywne aspekty związane z przystąpieniem do Unii, które nic nam nie mówią o czekającym nas życiu codziennym, o niebezpieczeństwach, zagrożeniach. Kompletny brak konkretów! Kampania nic nam nie „mówi". A powiedzieć trzeba dużo. W obowiązku rządu jest uprzedzić i przygotować Polaków na to, że pierwsze lata członkostwa w Unii będą trudnymi latami wyrzeczeń, na co wskazują przykłady Hiszpanii, Grecji czy Portugalii. Należy zdać sobie sprawę z tego, że wchodzimy do Europy jako „ubodzy krewni", i że mimo „twardego stanowiska naszych negocjatorów", po wcześniejszych konsultacjach i wyrażeniu swoich zastrzeżeń, trzeba było przyjąć wszystkie warunki i brać to co dali. Czy będą to warunki korzystne dla Polski? Z punktu widzenia geopolitycznego na pewno, ale z punktu widzenia gospodarczego nie. Unia Europejska to typowa konstrukcja ekonomiczna, w której nie ma miejsca na sentymenty, gdzie twarde finansowe reguły dyktują zasady współistnienia. Pamiętać należy, że główny cel jaki ma Unia to nie przyjęcie nowych państw, lecz pościg za potęgą gospodarcza Stanów Zjednoczonych, a wprowadzenie euro to przeciwstawienie dominacji dolara na rynku walutowym. Niestety musimy pamiętać też o tym, że jest to zbiór wielu narodów o wielu kulturach, o różnej przeszłości, innych tradycjach i każdy z tych narodów będzie bronił swoich interesów i swej przez lata zdobywanej pozycji wśród innych. Potwierdzają tę tezę dające się ostatnio zaobserwować tendencje do demonstrowania mimo wszystko swej niezależności przez kraje członkowskie np. Niemcy, czy tworzenie grup państw wybranych partnerów gospodarczych wzajemnie powiązanych i Francja lub Wielka Brytania. Czy Unia może być konkurentem dla wysoko rozwiniętej kultury gospodarczej USA? Czy Unia to dobry wybór? I najważniejsze pytanie: czy można zagwarantować, że Unia nie podzieli losu RWPG? Dlatego w poprzedzającym akcesje okresie poza „euroentuzjazmem" lansowanym przez rządzących ich propagandę oraz poza „eurosceptycyzmem" z drugiej strony stosowny urząd powinien dołożyć wszelkich starań aby przedstawić za pieniądze pochodzące od podatników rzetelne informacje o korzyściach, stratach, trudnościach, kosztach i zagrożeniach związanych z tak poważnym aktem jak przystąpienie do Unii Europejskiej. I czy tak naprawdę nie ma innej alternatywy? Europa czeka na Polskę. Czterdziestomilionowy naród w sercu „ Starego Kontynentu" jest tylko jeden. To my - Polacy. I jacy byśmy nie byli - czy leniwi, czy pracowici, czy bogaci, czy biedni takich nas muszą uznać i przyjąć. Dlatego każde ustępstwo podczas długotrwałego procesu negocjacji było zubażaniem własnego społeczeństwa i oddawaniem pola przeciwnikowi, była to gra do własnej bramki, było to tworzenie Europy drugiego gatunku, był to rodzaj dobrowolnej dyskryminacji. Dlatego zanim zostaniesz „Europejczykiem" zastanów się przez chwile: Boguś - co ty wiesz o Unii? | |||