now@ on-line luty 2003

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu: 

Andreas:

Mariusz Dastych:

StefanDetko:

Zbyszek Koreywo:

Marcin Małek:

Steyr Daimler Puch:

oświadczenie

Paweł A.Sztandera:

 

 

Paweł A. Sztandera

OFFSET czyli jak dogonić Europę.

Rozstrzygnięcie przetargu na samolot wielozadaniowy nakłada na firmę Lockhed Martin - producenta F-16 - obowiązek zainwestowania w polski przemysł kwoty co najmniej równej kosztowi zakupu samolotów, czyli jak dotychczas szacowano, około 9,8 miliarda USD. Z najnowszych informacji wynika, iż na pewno amerykanie zainwestują w różne dziedziny polskiej gospodarki 6miliardów 28 milionów USD i są gotowi negocjować podwyżkę tej sumy(w ciągu miesiąca deklaracja inwestycyjna na umowy okołoprzetargowe zmalała o blisko 4 miliardy USD!).

Jak wyjaśnia komisja przetargowa różnica wzięła się ze złego oszacowania kontraktu i dlatego realna wartość zamówienia jest mniejsza o ponad 3 miliardy USD. Tymczasem komitet zajmujący się planem zagospodarowania offsetu zaakceptował już około 60 procent propozycji z oferty zawierającej 104 zobowiązania, z czego połowa dotyczy projektów offsetu dla sektora cywilnego. Minister nauki Michał Kleiber zaznaczył, że „celem offsetu jest wspieranie nowocześnie zarządzanych i zorganizowanych podmiotów gospodarczych mających w perspektywie 5-10 lat największe szanse na szybki wzrost i sprostanie międzynarodowej konkurencji”. Z innych stron padają stwierdzenia, że umiejętne wykorzystanie tych inwestycji to niepowtarzalna szansa na poprawienie naszej konkurencyjności w Unii Europejskiej. Umiejętne inwestycje – argumentują – mogą owocować zmniejszeniem ogromnego dystansu dzielącego nas od Niemiec i Francji, a nawet już w 2004 roku sprinterską pogonią za Hiszpanią. Co za bzdura!

Gdyby nawet do skarbu państwa te potężne pieniądze włożyć gotówką w 2003 roku, to i tak przeleciałyby one przez nasz budżet jak przez dziurawe sito. Zarządzanie polską gospodarką od co najmniej 8 lat jest opieszałe i - delikatnie mówiąc - nieudolne. Sektor małych firm produkcyjnych, usługowych i handlowych wegetuje w gąszczu nieżyciowych, nielogicznych i nieekonomicznych ustaw i przepisów. Ustawodawcy wykonują pozorowane i propagandowe ruchy, nakładając coraz większe brzemię na tych, co jeszcze mogą coś dać z siebie, skutkiem czego coraz więcej tych najlepszych ucieka na zachód. Państwo nie realizuje swoich podstawowych obowiązków socjalnych zapisanych w konstytucji RP.

Ostatnie lata pokazały, iż priorytetem kolejnych rządów nie był postęp ekonomiczny własnego narodu czy rozwój gospodarczy kraju lecz doprowadzenie do końca negocjacji z Unią. Cel został osiągnięty – pozostało tylko referendum. Czyżby dopiero teraz okazało się, że poza bicepsami, zwojami mózgowymi oraz dumą swoich obywateli nie ma ten kraj już co położyć na szalach wagi? Powoli, ale systematycznie kolejne dziedziny gospodarki podupadały: górnictwo, hutnictwo, przemysł stoczniowy, przemysł tekstylny, nawet handel, a inne zostały w dużej części technologicznie i własnościowo uzależnione od inwestorów zagranicznych lub działaczy politycznych. Czy 10 miliardów USD wystarczy aby zniwelować przepaść jaka oddziela elity rządzące od własnego narodu?

Nie zgubić butów!

Korzystne negocjacje, po czym dobre inwestycje mogą wpłynąć na poprawę infrastruktury państwa. Należy jednak pamiętać o tym, że w naszym kraju duże pieniądze, duże inwestycje powodują duże afery i tzw. „czeski film pt. „’Nikt nic nie wie’”. Tendencje do kumoterstwa i nepotyzmu wielokrotnie brały górę nad rozsądkiem, uczciwością i wstydem. W konsekwencji przez osoby państwo reprezentujące jego autorytet uległ degradacji. Brak poszanowania dla instytucji reprezentatywnych w państwie, tj. sejm, minister, senat czy poseł, powoduje degradację społeczeństwa - co możemy obserwować w obecnym czasie w Polsce. Zniechęcenie, apatia społeczna, niezadowolenie, bierność, cynizm są rezultatem oszukiwania i fałszywej propagandy elit oraz szerzącego się ubóstwa i coraz większej biedy. Wydaje się, że obecna sytuacja spowodować może jeszcze większe napięcia społeczne niż te, które doprowadziły do obalenia reżimu komunistycznego. Paradoks, smutny paradoks tej tragedii polega na tym, że o ile przez wiele lat ciemięzcą był konkretny i namacalny UB-ek komunista, teraz każdy to demokrata, chrześcijanin! Do kogo więc kierować swoje żale? Socjaldemokracja – eks-komuniści obarczają winą liberałów i centroprawicę, partie chrześcijańsko–narodowe - i liberałów i socjalistów. W kotle wzajemnych waśni i walk o władzę zagubiona została istota istnienia narodu – tożsamość i jedność narodowa, dzięki której w krytycznych momentach historii dziejów Polski potrafił on rzucić na szalę wszystko, zwyciężyć i istnieć. Rzeczywistość zrobiła z nas wzajemnych wrogów, cwaniaków, kosmopolitów. Tragicznym jest też to, że elity tkwią w amoku schizofrenii wzajemnych antagonizmów nie licząc się ze skutkami jakie to niesie dla kraju i przeciętnych Polaków.

Pęd za Europą zamazał percepcję postrzegania obrazu realnego świata! Bieda i korupcja, recesja i bezrobocie, afery i bezkarność, arogancja władzy to siedem polskich grzechów głównych. W pogoni za wolnym rynkiem, w pogoni za swobodami obywatelskimi, w pogoni za dobrobytem, w pogoni za Europą omal nie pogubiliśmy „butów”. A może biegniemy już boso?

Wybrane wyniki najnowszego sondażu na temat korupcji w Polsce:

89% Polaków uważa, że w Polsce bardzo często występuje korupcja. 49% jest zdania, że pieniądze można łatwo „załatwić” przez korzystny zapis w ustawie w sejmie. Aż 57% uważa korupcje za wszechobecną, a kolejne 36% za częste zjawisko. Tylko 1% wypowiedział się o korupcji jako o rzadkim zjawisku. 49% określa obecny poziom skorumpowania (bardzo duży) za stały element naszego życia, a 22%, że ten proceder w najbliższych latach będzie się zwiększał.

(dane OBOP z badania przeprowadzonego w dniach 11-13 stycznia 2003 roku). 

powrót do strony głównej


now@ on-line czasopismo Internautów        http://nowamedia.w.interia.pl