| ||||
|
w tym
wydaniu:
David M. Dastych: Zbyszek Koreywo: Marcin Małek: Artur Zawisza: |
J. Kunicki Stan Wojenny
Edward Gierek pospiesznie wrócił z urlopu, próbując
opanować sytuację. Wobec protestów stoczniowców dyrekcja zgodziła się
spełnić żądania płacowe. Gdy wydawało się, że ruch strajkowy się
zakończy, część stoczniowców postanowiła kontynuować strajk. W
porozumieniu z przedstawicielami innych komitetów strajkowych 17 sierpnia
1980 r. powstał Międzyzakładowy Komitet Strajkowy z Lechem Wałęsą
jako przewodniczącym. MKS stanął na czele akcji strajkowej mającej
zorganizowany charakter.
Ruch strajkowy objął Szczecin. Wobec aresztowania przez władze czołowych działaczy opozycji politycznej, braku zgody na żądania strajkujących, 23 sierpnia ogłoszono na Wybrzeżu strajk powszechny. Do robotników przyłączyli się działacze opozycji politycznej (Geremek, Kaczyński, Mazowiecki, Wielowieyski) - doradcy MKS. Za przykładem Wybrzeża poszli robotnicy innych miast i zakładów przemysłowych - MKS-y w Nowej Hucie, Wrocławiu, Poznaniu. Pod koniec sierpnia strajki ogarnęły też Górny Śląsk i kopalnie w innych regionach kraju. 31 sierpnia w Stoczni Gdańskiej podpisane zostało porozumienie między Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym reprezentowanym przez Lecha Wałęsę a stroną rządową, której przewodził wicepremier Mieczysław Jagielski. Było to wielkie zwycięstwo robotników - władze zgodziły się na utworzenie wolnych związków zawodowych i spełnienie wszystkich pozostałych żądań stoczniowców. Porozumienia zakończyły strajki. VI Plenum KC PZPR na początku września 1980 r.
wprowadziło zmiany we władzach - We wrześniu spotkali się przedstawiciele komitetów
nowych związków zawodowych z całego kraju - postanowiono utworzyć
Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Solidarność. Na czele stanęła
Krajowa Komisja Porozumiewawcza z Lechem Wałęsą jako przewodniczącym.
W atmosferze napięcia i prawie konfrontacji władze zgodziły się na rejestrację Solidarności, które ostatecznie nastąpiło 10 listopada 1980 r. Solidarność mogła wydawać własny tygodnik (Solidarność, red. naczelnym Tadeusz Mazowiecki), własne audycje w radiu i telewizji. Był to kompromis zarówno władz, jak i robotników. W praktyce nie zadowolił nikogo. Naciskane przez Kreml władze podjęły akcję dyskredytowania w oczach społeczeństwa związku i przywódców. Wobec ciągłych nacisków Kremla i przywódców państw Układu Warszawskiego, Jaruzelski obawiając się wkroczenia sił układu do Polski, co mogło się zakończyć wielką tragedią Polaków, przyspieszył przygotowania do zdławienia rewolucji solidarnościowej siłami polskimi. Koniec roku przyniósł uspokojenie w kraju. Władze zgodziły się na odsłonięcie w Gdańsku Pomnika Poległych Stoczniowców w 1970 r., złagodziły ataki propagandowe na Solidarność. Święta upłynęły w atmosferze oczekiwania z nadzieją na przyszłość. Podniosły nastrój świąt mąciła jednak świadomość fatalnej sytuacji gospodarczej kraju i samych Polaków. Płace realnie wzrosły, jednak wobec braków na rynku wielu podstawowych produktów pogłębiał się kryzys zaopatrzeniowy, paliwowy, rosła inflacja, wydajność pracy była niska. Wpływ strajków na sytuację w gospodarce był znikomy. Styczeń 1981 r. przyniósł zaostrzenie napięć w Polsce, na co miały wpływ niedotrzymywanie przez władze zobowiązań wynikających z porozumień, zła sytuacja gospodarcza i skomplikowana sytuacja międzynarodowa. Nowy prezydent USA, Ronald Regan, usztywnił stanowisko wobec ZSRR żądając zachowania swobód w Polsce, ZSRR wzmógł naciski na polskich polityków w celu szybkiego spacyfikowania Solidarności. Szefowie państw Układu Warszawskiego przygotowywali wojska do przeprowadzenia manewrów na terytorium polskim pod kryptonimem „Sojusz 81”. 11 lutego 1981 r. gen. Wojciech Jaruzelski został premierem apelując w swoim wystąpieniu sejmowym o 90 spokojnych dni (3 miesiące). Społeczeństwo na ogół ze zrozumieniem przyjęło wystąpienie Jaruzelskiego licząc na uspokojenie napiętej sytuacji. Władze przyjęły kurs konfrontacyjny - tzw. prowokacja bydgoska - milicja pobiła trzech działaczy Solidarności (m.in. Jana Rulewskiego). Władze związku zażądały wyjaśnienia przyczyny i przebiegu zajść, zapowiadając przeprowadzenie strajku generalnego. Koniec marca 1981 r. był zapowiedzią wybuchu wielkiej tragedii w Polsce. Trwały manewry sił Układu Warszawskiego, a Solidarność zapowiadała bezterminowy strajk generalny. Po mediacji prymasa Wyszyńskiego doszło do spotkania Wałęsy z wicepremierem Rakowskim. W myśl porozumienia Solidarność odwołała strajk. Groźba obcej interwencji została chwilowo zażegnana, jednak nadal była realna. Kwietniowa wizyta Jaruzelskiego i Kani w Moskwie doprowadziła do zakończenia manewrów „Sojusz 81”, nadal ogromne ilości wojsk radzieckich pozostawały w Polsce. W lutym 1981 r. władze, w obliczu strajków i protestów rolników w Bydgoszczy i innych regionach kraju, podpisały porozumienie w Rzeszowie i Ustrzykach - 12 maja 1981 r. zarejestrowano Niezależny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych Solidarność - organizację reprezentującą interesy rolników indywidualnych, którzy wywalczyli konstytucyjne zagwarantowanie prawa do indywidualnej własności ziemi. Wiosna 1981 r. upływała w atmosferze pewnego
uspokojenia. Trwały rozmowy rządu z Solidarnością. Zarówno w
Solidarności, jak i we władzach ujawniały się odrębne poglądy co do
przyszłości, zakresu kompromisu i możliwych do wywalczenia i
wprowadzenia zmian. 13 maja na placu Św. Piotra w Rzymie miał miejsce
zamach na papieża. Wydarzenie to wstrząsnęło Polakami, którzy
odebrali je jako przestrogę. W lipcu 1981 r. w Warszawie odbył się IX Zjazd PZPR.
W trakcie obrad ujawniły się duże rozbieżności co do kierunku i
polityki partii. Skrzydło dogmatyków reprezentował populistyczny Albin
Siwak, reformatorów wicepremier Mieczysław F. Rakowski. Zjazd uchwalił
bardziej demokratyczny statut partii, wprowadzając zmiany personalne,
jednak w praktyce przygotował przeprowadzenie siłowej rozprawy za społeczeństwem. 5 września rozpoczął swe obrady I Zjazd NSZZ
Solidarność. Delegaci obradowali w atmosferze pogarszającej się
sytuacji ekonomiczno-społecznej w kraju, ścierały się różne poglądy:
od skrajnie radykalnych (zwiększenie żądań i nacisku strajkowego na władze),
do umiarkowanych (prowadzenia rozmów z władzami w obliczu niepewnej
sytuacji międzynarodowej). Podobnie Jesień upłynęła w atmosferze ciągle pogarszającej się sytuacji ekonomicznej Polaków. Listopad przyniósł uspokojenie - strajki zostały stłumione. Spotkanie Jaruzelski - Glemp - Wałęsa nie dało jednak żadnych konkretnych rezultatów. 2 grudnia oddziały ZOMO wkroczyły do siedziby Wyższej
Szkoły Oficerskiej Pożarnictwa w Warszawie. Złamanie siłą akcji
strajkowej było wyzwaniem rzuconym Solidarności. Komisja Krajowa,
obradująca w Radomiu, zadecydowała o podjęciu przygotowań do strajku
generalnego w razie dalszych ataków i represji władz wobec Solidarności
i protestujących. Region Mazowsze Solidarności zapowiedział powszechny
strajk na dzień 17 grudnia. Komisja Krajowa obradująca w Gdańsku (11 -
12 grudnia) poparła decyzję radomską o przygotowaniach do strajku
generalnego. Nikt nie wierzył w nadchodzące sygnały o możliwości
wprowadzenia stanu wojennego i rządów wojskowych. Zainteresowany najnowszą historią Polski pytałem rodziców co pamiętają z tamtych czasów (mieli wtedy prawie 25 lat). Opowiadają mi, a potem tata sięga po gazety, zdjęcia i własne notatki z dni stanu wojennego. Wydarzenia historyczne widziane z perspektywy ludzi żyjących w małej miejscowości, nakładające się na codzienne sprawy, problemy domowe i społeczne. Poniższy tekst jest autorstwa P. Kunickiego 13 grudnia 1981 r. (niedziela) Wstaliśmy z rana około 8 30. Miałem włączyć radio, ale w niedzielę o tej godzinie nie ma nic ciekawego. Po kilkunastu minutach włączyłem radio. Nadawali poważną muzykę. Nic nie było na UKF. Włączyłem telewizor - nic nie było. Tknięty przeczuciem odszukałem Wolnej Europy, przez szumy, piski usłyszałem strzępy słów o stanie wojennym. To było prawie pewne. Pierwsze wiadomości podało radio o 600. Nadane były z samochodu wojskowego. Potem o 700, 900 nadawano proklamację Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i przemówienie Jaruzelskiego.O 12 00 były specjalne wiadomości w TV. Spikerzy ubrani byli w mundury wojskowe. Powiedziano o internowaniu ekstremistów z Solidarności i byłych władz. Aresztowania rozpoczęły się o 300 w nocy. Prawie od razu ujęto 93 z 107 członków Komisji Krajowej, która obradowała dzień wcześniej. Aresztowano przeważnie w domach. Zajęto wszystkie lokale Solidarności i wyniesiono materiały.W Warszawie pod lokal Solidarności zajechało 11 ciężarówek. Wyprowadzono wszystkich i wyniesiono papiery. Radia Zachodnie nic nie podawały nowego bo ogłoszono blokadę informacyjną. Cała granica była wzmocniona. Łączność teleksowa i telefoniczna zawieszona. Nawet odcięto prywatną linię papieża z Polską. Ogłoszono ferie w szkołach i na studiach. Ania załamana twierdzi, że wezmą mnie do wojska. Przygotowałem się na to, że mogę dostać wezwanie. Postanowiłem pojechać do Elbląga zanim będzie blokada dróg a może zupełny zakaz poruszania się. Chcę zobaczyć co się dzieje i zrobić zakupy. W kazaniu niedzielnym prymas Józef Glemp potępia stan wojenny i apeluje o spokój i rozwagę. 14 grudnia 1981 r. (poniedziałek) Wydawana jest tylko jedna gazeta. Idę do pracy. Dyrektor szkoły przestraszony, przeczytał komunikaty, zawieszono zajęcia, ustalono dyżury nauczycieli w szkole. Jadę do Elbląga. Myślę, żeby jechać teraz bo potem może być gorzej. W pociągu tłok. Kiedy tylko wyszedłem ze stacji w Elblągu to zauważyłem jadący ulicą samochód pancerny. Na bramie Zamechu biało - czerwone flagi. Po ulicach jeździły samochody milicyjne z migającymi światłami. Ludzie mówili, że strajkują wszystkie większe za-kłady. Autobusy z rana nie jeździły. Wracając do pociągu podchodzę pod bramę Zamechu, obok jedzie kolumna 15 samochodów pancernych. Bardzo wolno. Migają światła. W bramie fabryki wielki samochód tarasuje wjazd, stoją robotnicy z biało - czerwonymi opaskami. Mówią, że stocznie gdańska i szczecińska strajkują i grożą wysadzeniem się w powietrze. Obok z proklamacją na plakacie nalepione są żądania strajkujących: 1. uwolnić Wałęsę 2. odblokować połączenia telefoniczne 3. znieść stan wojenny. W oknach widać strajkujących robotników. Nie ma przymusu. Każdy może iść do domu. Wyczuwane jest napięcie. Wszędzie porządek, nikt nie chodzi po placu. Ludzie przynoszą kwiaty. Przychodzą rodziny. Wcześniej widziałem lokal Solidarności w centrum miasta. Była wybita szyba. W środku pusto, nieporządek, porozrzucane papiery. Na ścianie krzyż i plakaty zamalowane farbą. Wielu ludzi w powadze przygląda się jakby nie wierzyli, że to prawda. W Radiach Zachodnich brak nowych wiadomości, nic nowego. Przygnębienie, niepokój, strach, gniew, uznanie, solidarność. 15 grudnia 1981 r. ( wtorek) Agencje zachodnie doniosły, że Lech Wałęsa odmówił wystąpienia w telewizji, gdzie miałby apelować o spokój. Prawdopodobnie powiedział, że: „wolałby umrzeć niż to zrobić”. Opubliko-wano też odręczny list, gdzie Lech Wałęsa apeluje o bierny opór przeciw stanowi wojskowemu i czynny opór w zakładach pracy. Ostrzega przed awanturami z milicją. Jaruzelski miał prosić prymasa o spotkanie. Glemp oświadczył, że spotkać się może tylko we trójkę z premierem i Wałęsą. Departament Stanu USA doniósł, że dotychczas zginęło w Polsce około 60 osób. Agencje po-dają powołując się na źródła Solidarności, że pod kopalnią „Wujek” zginęło 66 osób, z tego 10 osób zmarło z powodu pobicia. Przyznano w radiu, że na Śląsku występują poważne zakłócenia porządku, podobnie w woj. wrocławskim, gdańskim, elbląskim. Na Zachodzie odbyły się kilkutysięczne manifestacje min. przed ambasadami polskimi. Agencje zachodnie na podstawie wiadomości z Polski donoszą, że w południowej Polsce występują bunty żołnierzy. Zachód przygotowuje zawieszenie kredytów i dostaw żywności. 16 grudnia 1981 r. (środa) Pierwsze Zachodnie doniesienia z Polski, że prawie cała Komisja Krajowa aresztowana. Są protesty na Zachodzie. Brak doniesień o miejscu przebywania Wałęsy. Mówi się, że prowadzi rozmowy z Cioskiem (minister ds. związków zawodowych) . Cały program TV i Radia jest zmieniony. Wiele piosenek żołnierskich z Kołobrzegu i filmy dobrane tak, aby pokazywać okrucieństwo wojny, tragedią ludzi, bohaterstwo żołnierzy. 17 grudnia 1981 r. (czwartek) Strajki w większych miastach. W Stoczni Gdańskiej Krupiński organizuje Komitet Strajkowy na całą Polskę. Według Radia Zachodniego w Warszawie pokazały się kartki podpisane przez Solidarność, nawołujące do strajku powszechnego. Strajki są w kopalniach, stoczniach w War-szawskich zakładach pracy. Dziennikarze, którzy promem ze Szwecji dotarli do Szczecina (ale ich nie wypuszczano na brzeg) donoszą o wielu patrolach wojskowych na plaży i okrętach wojennych polskich i radzieckich przy brzegu. W TV Zachodnich wyświetlany jest film o zajęcia siedziby Solidarności w Warszawie (nakręcony przez zachodnich dziennikarzy i wywieziony pod ubra-niem z Polski). Według doniesień aresztowanych jest około 4 tys. działaczy. 18 grudnia 1981 r. (piątek) Mam w szkole dyżur było włamanie (skradziono 2 telewizory i radio). Od poniedziałku ormowcy z Małdyt siedzą na posterunku, a na noc gdzieś ich wywożą. W pokoju nauczycielskim, nauczycielki mówią, że Solidarność miała utopić kraj we krwi. Aresztowano 300 profesorów z Warszawy. Wśród aresztowanych są ludzie kultury, nauki, sztuki. Powiedziano w TV i radio o wczorajszych o zajściach w kopalni Wujek i w Gdańsku. W Gdańsku msza była odprawiana przy pomniku. Milicja rozganiała ludzi, a oni wracali. Obrażenia odniosły 324 osoby. Udział brały tysiące ludzi. Cały Gdańsk jest w chmurach gazu łzawiącego. Wcześniej czołgi staranowały bramę stoczni i wyprowadziły strajkujących. Strzelano po oknach. Mówią, że część robotników podjęła strajk, zgromadzili butlę z acetylenem i grożą, że wysadzą się w powietrze. Zawieszono odgórnie pracę w stoczniach. Zamech prawdopodobnie też został rozbity. W TV i Radio mówią o coraz to nowych aresztowaniach za prowadzenie i przygotowywanie strajków. Pod kopalnią "Wujek", gdzie doszło do siłowego rozbicia strajku okupacyjnego - zginęło 7 osób. Strajkują nadal inne kopalnie i Nowa Huta. W czwartek była w Warszawie kilkutysięczna manifestacja (w Radio mówiono, że pojedyncze grupki), którą rozgoniono pałkami i gazem, byli ranni. Aresztowano 8 osób. Część agencji mówi o strzałach w Warszawie i na Śląsku. Na Zachodzie prezydenci Regan i Mitterrand w ostrych słowach potępiają sytuację w Polsce. Regan zawiesza pomoc gospodarczą dla Polski. Mają być tylko dostarczane paczki dla narodu polskiego. W stolicach zachodnich protesty komunistów. Berlinguer oświadczył, że to koniec komunizmu w Europie Wschodniej, że tam był komunizm jak był Lenin!. W TVP mówią, że w większości zakładów jest spokój. 19 grudnia 1981 r. (sobota) Wprowadzano całkowity zakaz rozmów telefonicznych i wyjazdów z miejsca zamieszkania. Wymagane jest specjalne pozwolenie z gminy. Nie można nawet dzwonić z pracy do domu. Rząd obiecuje niewielką poprawę zaopatrzenia. Pierwszy raz mówi się w TV o pomocy ZSRR, Czechosłowacji, NRD dla Polski. Źródła watykańskie podały, że aresztowano około 40 tys. Mówi się także, że stan przygotowywany był od wielu miesięcy. W USA podano, że wywiad ustalił, że miało to być już w jesieni 80 r. lub na wiosnę 81 r. Poinformowane były o tym państwa sąsiedzkie. Strajkują 43 zakłady. Do Polski napływają depesze z Wietnamu, Czechosłowacji, NRD, Mongolii z poparciem dla poczynań WRON. Aresztowani są Geremek, Mazowiecki. W okolicznych szkołach są paczki dla dzieci wysłane ze Szwecji (około 150 kg). Radio podaje o aresztowaniu Krupińskiego. W olsztyńskim OZOS złamano strajk. W Morągu aresztowano 8 osób. Na drodze Elbląg - Małdyty patrole kontrolują samochody. W TV pokazują materiały mające przedstawić Solidarność jako organizację możliwie jak najgorszą, poczynając od terrorystów, aż do faszystów. Episkopat Polski potępia stan wyjątkowy, oświadczając, że deptana jest wolność osobista i obywatelska, żąda wypuszczenia wszystkich aresztowanych. Do Warszawy jadą przedstawiciele papieża. 20 grudnia 1981 r. ( niedziela) W kopalni Ziemowit zniszczony został szyb wyciągu i odciętych zostało 1300 górników. Grożą, że jak będą interweniowały siły milicji to odetną się od powierzchni. Akcje interwencyjne są tak organizowane, że wpierw wojsko izoluje obszar od reszty miasta lub regionu, a milicja przystępuje przy pomocy pałek, gazu, tarcz plastikowych do ataku. Kościół jest bezsilny w obliczu zła tak powiedział w dzisiejszym kazaniu Glemp. Z Wiednia donoszą, że aresztowanych jest według źródeł polskiego rządu 4 tys., a z innych źródeł 50 tys. W najlepszych warunkach są intelektualiści, których część już wypuszczono np.: literaci, prof. Geysztor (prezezes PAN). Opowiadają o strasznych warunkach. Utworzono obóz internowanych na Półwyspie Helskim i przy granicy w NRD i ZSRR. Więzieni byli w ciasnych celach bez ogrzewania i jedzenia. Przy przesłuchaniu jednego z nich oficer mówiący po rosyjsku przykładał mu pistolet do skroni. Mówi się, że w dniach 12 - 14 XII przebywał w Warszawie szef Układu Warszawskiego gen. Kulikow. Możliwe, że dał ultimatum Jaruzelskiemu albo my zrobimy porządek, albo zrobicie go sami. W Nowym Jorku i Ottawie były manifestacje na znak poparcia z robotnikami w Polsce. Wałęsa przebywa prawdopodobnie w rządowej willi w Konstancinie. Szef rządowych związków zawodowych - Siwak powiedział, że partyjni muszą się samo określić wobec stanu wojennego. Mówił, że były wypadki rozwiązania organizacji partyjnych i usunięcia sekretarzy. W Londynie wielka manifestacja pod ambasadą z udziałem wielu osobistości brytyjskich (także w Szwecji, Japonii, Grecji). Z kilku polskich statków zeszli marynarze prosząc o azyl. W USA ambasador PRL Spasowski z żoną, córką i teściem zwrócili się o azyl polityczny. Donoszą z Warszawy, że Kubiak i Łabęcki zostali odsunięci od pracy w KC. 21 grudnia 1981 r. (poniedziałek) Z Ameryki donoszą na podstawie informacji z Polski, że
strajkuje 20 kopalń. W kopalni Ziemowit strajkuje 1300 górników. Grożą
wysadzeniem szybu. Od czasu wprowadzenia stanu wojennego zginęło około
200 osób. Obozy dla internowanych są na stadionie we Wrocławiu i w
pn-wsch Polsce. Są dalej aresztowania osób organizujących strajki
(ok.20). W Gdańsku godzina milicyjna trwa od 2000 do 600. W stoczniach
jest strajk okupacyjny. Przedstawiciele banków zachodnich czekają z
udzieleniem 350 mln dolarów pożyczki na spłaty oprocentowania. Zbigniew
Brzeziński określił sytuację jako pośrednią ingerencją radziecką.
Międzynarodowy Czerwony Krzyż zwrócił się o zebranie 20 mln dla 150
tys. osób potrzebujących w Polsce. We Włoszech 7 osób, marynarzy zwróciło
się o azyl. 5000 Polaków z Austrii złożyło podania o zamieszkanie w
RPA. Były ambasador Spasowski oświadczył, że nie może milczeć w tej
sytuacji kiedy aresztowano tysiące ludzi, kiedy aresztowany jest Wałęsa.
Stan w Polsce określił jako narzucony narodowi polskiemu. Kierowca ciężarówki
szwedzkiej mówił dziennikarzom, że w Stoczni Szczecińskiej jest
strajk okupacyjny. W Szwecji są strajki głodowe i msze w intencji
Polski. 40 marynarzy z polskich promów zwróciło się w Szwecji o azyl.
Rzecznik prezydenta USA oświadczył, że nadchodzą wiadomości o
brutalności policji. TASS donosi: "... bojówki Solidarności
zabarykadowały się w hucie Katowice (około 8 tysięcy) i grożą
wysadzeniem pieców jeżeli rząd nie wypuści związkowców". Partia
ma odbudowywać się w oparciu o doświadczonych działaczy. Doradca Gen.
Jaruzelskiego, Górnicki, powiedział „... po stanie wyjątkowym nie
wyobrażam sobie Polski bez Solidarności ale działacze będą musieli
uznać, że musi nadal pozostać ustrój komunistyczny i sojusze
PRL”. W Lyonie okupowano konsulat PRL, żądając uwolnienia
internowanych. Partia zaprzeczyła, że internowano dwóch członków KC
PZPR. Prawdopodobnie odbywa się czystka i do głosu dochodzą
"twardogłowi". Brytyjski minister spraw zagranicznych
Carrington oświadczył „... musimy zastanowić się nad dalszym
udzielaniem pomocy gospodarczej dla PRL”. Teraz z rządem polskim,
gdy tam się dzieją takie rzeczy nie można utrzymywać normalnych
stosunków. Spasowski powiedział, że więzieni cierpią pod gołym
niebem, na mrozie, a są wskazówki, że przewożeni są też do obozów w
ZSRR i NRD. Zwrócił się z apelem do polskich dyplomatów, aby byli
Polakami. Jaruzelski prawdopodobnie zwrócił uwagę Kościołowi
aby bardziej energicznie 22 grudnia 1981 r. (wtorek) Radio Warszawa podało w porannych wiadomościach o strajkach w kopalni Ziemowit gdzie strajkuje 1154 górników, w kopalni Piast 1700 górników i w hucie Katowice. Rzecznik prasowy rządu PRL poinformował, że internowanych jest 5000. Pokazują w telewizji ciężarówki z żywnością i paczkami z ZSRR i NRD. Z ZSRR podają, że dotychczas zginęło 40 osób. Na Zachodzie podają, że w Gdańsku w środę zginęło 28 osób. Times podaje, że aresztowano Wajdę. W Poznaniu strajki łamią czołgi. Times podaje, że strajkuje 200 zakładów, tam gdzie milicja usunęła strajkujących to po pewnym czasie wybucha strajk drugi raz. Instytucje dostarczające żywność do PRL podały, że słyszano o protestach w wojsku, że dochodzi do strajków głodowych, że odwołano kilku generałów. USA wstrzymało dostawy żywności na sumę 700 mln dolarów. Występują aresztowania księży. Od tygodnia Radom jest odcięty przez wojsko i milicję. W Gdańsku nadaj strajkuje stocznia i grożą samo wysadzeniem się. W Gdańsku skrócono godzinę policyjną, od 22 00 do 600. Strajki mają trwać też we Wrocławiu, Krakowie.Papież prowadził w Watykanie przez 1.5 godziny rozmowy z wysłannikiem prymasa biskupem Dąbrowskim. Papież zaapelował o „poszanowanie narodowej i religijnej tożsamości narodu”. Przypomniał o swoim spotkaniu z Wałęsą w styczniu. Premier Wielkiej Brytanii M. Thatcher potępiła sytuację w Polsce i oświadczyła, że „...jest to pogwałcenie Helsinek. Rząd polski nie zdusi płomienia wolności narodu”... W hangarze lotniczym koło Gdańska przechowuje się 1000 osób, brakuje żywności, jest zimno. Radio Warszawa podało o zwolnieniu 9 zatrzymanych intelektualistów. Podróżni przybyli do Finlandii mówią, że okupowana jest stocznia (600 robotkików i księży) oraz rafineria, Wałęsa w ubiegłą sobotę rozpoczął strajk głodowy. Prezydent Regan zwołał drugie w ciągu tygodnia posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Państwa. Regan spotkał się ze Spasowskim. Rząd francuski zdecydowanie potępił rządy wojskowe w Polsce. W kopalni Anna jest także strajk. Rzecznik rządu zaprzeczył, że wysadzono szyb w kopalni Ziemowit. TASS doniósł o niepokojach w woj. szczecińskim, elbląskim, lubelskim, krakowskim i w płockim. Płk Dąbek, redaktor naczelny "Żołnierza Wolności" oświadczył dla TASS, że jego gazeta „walczy z kontrrewolucją i antysocjalistycznymi siłami, które doprowadziły kraj do katastrofy”... W TV pokazano, że w stoczni remontowej Parnica przygotowano pałki, tarcze, w kopalni Boryna pokazano barykady z butlami z gazem, pałki, łańcuchy. Podano nazwiska aresztowanych i pociągniętych do odpowiedzialności za organizacje strajku. Mówiono o tych, którzy podpisali zobowiązania, że nie będą prowadzić działalności, ale mimo to prowadzili ją dalej. Prezydent Regan spotkał się z kardynałem Królem i innymi Polakami z Polonii. We Francji i Norwegii przerwano na 1 godz. pracę na znak poparcia z narodem polskim. Na ląd w RPA zeszło 49 marynarzy. Zbigniew Brzeziński wyraził przypuszczenie, że ZSRR chce wyrazić presję na Polakach przez sytuację głodową. Amerykański podsekretarz stanu Egelburger odwiedził stolicę państw zachodnich, aby skoordynować akcję Zachodu wobec sytuacji w Polsce. Z Wiednia donoszą, że więzieni w Polsce są pod gołym niebem, cierpią na odmrożenia i gangrenę. Występują konflikty między wojskiem, a służbą bezpieczeństwa. W TV Warszawa mówią o tym, że wojsko zaprowadzi spokój. Pokazują cały czas działalność Wojskowych Grup Operacyjnych. 23 grudnia (środa) Biskup Dąbrowski przebywający w Rzymie udzielił wywiadu telefonicznego. Powiedział, że obawia się, że Jaruzelski rozbił Solidarność, a teraz będzie się starał zamknąć usta drugiej sile znaczącej w Polsce - Kościołowi. W niedzielę Wałęsa spotkał się z rodziną i biskupem Dąbrowskim. Przeprowadzili rozmowy. Biskup odprawił mszę świętą. Wałęsa ma przygotować oświadczenie do członków Solidarności. Są żądania aby ONZ wysłała obserwatorów do Polski. Zadaniem Kościoła w Polsce jest nawiązanie dialogu między dwoma stronami. Akcja strajkowa trwa nadal. Żądają zwolnienia internowanych, odwołania stanu wojennego. PAP podał o rozbiciu strajku w Hucie Katowice - bez strat w ludziach, nikt też nie odniósł obrażeń. W nocy z 23 na 24 XII odwołano godzinę milicyjną, aby można było brać udział w "pasterce". Kościół poinformował o trudnościach w udzielaniu pomocy internowanym. Papież w życzeniach świątecznych powiedział, że trzeba myśleć o Polsce jako o jednej rodzinie, bez przemocy i niesprawiedliwości. Amerykańska Rada Bezpieczeństwa rozważa kroki między innymi sankcje gospodarcze przeciw ZSRR i PRL. Japonia ma współdziałać z USA. Po spotkaniu ambasadorów NATO wyrażono oburzenie wobec represji. Prezydent Francji zaapelował do rządu PRL o zaprzestanie represji. Stwierdził, że ZSRR jest bezpośrednio zaangażowana. Ambasador Wielkiej Brytanii złożył w Polsce notę protestacyjną krajów EWG. W Montrealu wystąpiły strajki poparcia. Polscy rybacy zwrócili się o azyl w Kanadzie (60). Są przypuszczenia, że PZPR, nie mogąc opanować swoich członków może rozwiązać partię i powołać nową, uległą wobec władz najwyższych. W TV Warszawa mówią o tym, że wojsko zaprowadzi spokój. Pokazują cały czas działalność Wojskowych Grup Operacyjnych. 24 grudnia (czwartek) Na poczcie i w innych miejscach plakaty rządowe o spokoju, apelujące do rodzin, do patriotyzmu, do partii. Kto podnosi rękę na partię, podnosi na naród itp. Prezydent Regan w przemówieniu świątecznym wiele miejsca poświęcił sytuacji w Polsce. Ostrzegł rządy ZSRR i PRL przed kontynuowaniem represji. Naród Polski został zdradzony przez własny rząd. Rząd Polski podeptał porozumienia podpisane w Helsinkach i Gdańsku. Apelują, aby ZSRR i PRL zastanowły się nad konsekwencjami tej akcji. Cały wolny świat zareagował poparciem. Dla wyrażenia sprzeciwu dla represji stosowanych przez rząd Polski, USA postanawia zastosować restrykcje. Wolni ludzie nie powinni stać biernie wobec represji. USA wstrzymuje gwarancję kredytów, wprowadza zakaz połowów praz polskie statki rybackie na wodach USA, zawiesza loty polskich samolotów nad USA, wstrzymuje pomoc żywnościową dla rządu. Utrzymuje tylko kontakty organizacji i prywatne pod warunkiem uzyskania pewności, że pomoc dociera do narodu, a nie do wojska. USA wysyła żywność do Austrii dla przebywających tam polskich uchodźców. ZSRR bierze pośredni udział w tym co się dzieje w Polsce świadczy fakt, że w dniach poprzedzających i po ogłoszeniu stanu wojennego przebywał w Warszawie gen. Kulikow i grupa oficerów radzieckich. Regan zapewnił, że USA i naród amerykański solidaryzują się z narodem polskim. Agencja TASS zaprotestowała przeciw wypowiedzi Regana twierdząc, że postrzega on do buntu i przewrotu w Polsce, że przemawia w gniewie bo nie udał się przewrót antysocjalistyczny w Polsce. Ambasador PRL w Japonii Rurarz uzyskał w USA azyl polityczny. Związkowcy brytyjscy 2 godz. rozmawiali z ambasadorem PRL w Wlk. Brytanii - Staniszewskim, oświadczając, że potępiają akty terroru w Polsce przeciw związkowcom. Podróżni przybywający z Polski podawali, że stoczniowcy strajkują na wyspie w Gdańsku, rozebrali jedno przęsło mostu i zabarykadowali się. Odcięte są Radom, Wrocław. Rząd przygotowuje prawdopodobnie pokazowe procesy dla działaczy politycznych i związkowych Dziś w Zachodniej Europie i USA o 2330 na pewien czas zostaną wygaszone światła i na to miejsce mają być zapalone świeczki na znak solidarności z narodem polskim. Radio Warszawa powiedziało o tym, że 700 osób opuściło kopalnię Ziemowit oraz, że przystąpiono do rozminowywania szybu (10 ton trotylu). Poinformowano także o zakończeniu strajku w hucie Katowice gdzie służba bezpieczeństwa uwolniła 2000 hutników przetrzymywanych przez bojówki Solidarności. Jaruzelski przyjął wysłannika papieża Luigi Poggi, który przekazał mu list. Kraje RWPG dostarczają Polsce pomoc żywnościową. Jest to pomoc państwowa. Oprócz NRD i Węgier w innych krajach nic nie mówi się oficjalnie o pomocy dla Polski. Analizując sytuację strajkową odnosi się wrażenie, że taktyka robotników polega na tym, że wykorzystują oni fakt, że oddziały służące do likwidowania strajków (ZOMO) są niezbyt liczne. Kieruje się je grupowo do likwidowania ogniska strajku. Po aresztowaniach rozchodzą się do domów. Czasem robotnicy zbyt dużo nie narażają się i po okrążeniu prze siły ZOMO opuszczają zakład. Papież po dzisiejszym spotkaniu się z grupą pielgrzymów z Polski, zapalił świecę w oknie watykańskiego mieszkania na znak solidarności z narodem polskim. Prymas Glemp w dzisiejszym kazaniu wezwał do zaprzestania terroru i gwałtu oraz do zawieszenia stanu wojennego. Dziś Zbyszek mówił mi o swoim koledze, który jechał służbowo do Gdańska. Kilka razy zatrzymywały go patrole milicji. Podczas jednego zatrzymania milicjant kazał oderwać mu naklejoną na szybie nalepkę z napisem Solidarność. Kiedy odmówił zerwali sami. Kazali mu wyjść i pobili pałkami. W tym czasie nadjechał patrol wojska, zatrzymali się i w ostrych słowach potępili milicjantów. Prymas odczytał kazanie na pasterce w kościele św. Krzyża w Warszawie. Zostało ono transmitowane w telewizji i radiu. Powiedział między innymi: „Ze ściśniętym sercem piszę do was. Życzyć sobie powinniśmy aby stan wojenny zakończył się przed Bożym Narodzeniem. Bóg zmienia człowieka i czyni go dobrym. Pragnę uświadomić wszystkim istnienie Boga, wiarę w człowieka. Nie można podważać wiarygodności bliźniego. Nowy Rok niech będzie rokiem odbudowy po stanie wojennym. Wierzymy w cud jubileuszu obrazu częstochowskiego; w zjednoczenie narodu. Oczekujemy poszanowania wszystkich praw. Prosimy o wiarygodność słów i czynów ludzi wielkiej polityki. Opłatek podany bliźniemu powinien znaczyć więcej niż puste hasła jednoczące. Niech wieczór ten będzie pokojem, i ja wam z serca błogosławię...” Cd na stronach: http://www.lo.olecko.pl/karta/index.htmhttp://www.meteo.ids.pl/stan/index.htm | |||