now@ on-line  kwiecień  2002

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu: 

AKI:

 
 

Marek A. Wojciechowski

POMIĘDZY KOMUNIZMEM A KAPITALIZMEM

Mówiąc o wolności narodu, nacjonalizm nie może w żaden sposób pomijać zasad określających wolność gospodarczą wspólnoty. Jedną z najważniejszych koncepcji, zajmującąsię tym zagadnieniem,jest dystrybucjonizm.

Najprostszym wyjaśnieniem dystrybucjonizmu (w niektórych rejonach świata używa się określenia"korporacjonizm") jest jego postulat jak największego upowszechnienia własności. Jest to idea głosząca, iż najlepszą gwarancją wolności ekonomicznej jest jak najszersze uwłaszczenie ludzi. Mówiąc po prostu : człowiek pracuje najlepiej wtedy, gdy pracuje u siebie i dla siebie.

Zgodnie z myślą ekonomiczno-polityczną dystrybucjonizmu, to gospodarka służy ludziom, nie zaś na odwrót .Stąd też silne jest tu przeciwstawienie się sprzecznym z naturą komunistycznym i socjalistycznym tendencjom do wyeliminowania prywatnej własności i przekazania wszelkiej ekonomicznej władzy w ręce elit partyjnych, czy biurokracji państwowej. Ten sprzeciw wobec koncentracji ekonomicznej odnosi się również do systemu kapitalistycznego, gdzie majątek znajduje się pod kontrolą (lub jest własnością) nielicznej elity , wywodzącej się z zarządu wielkich spółek czy koncernów. Z punktu widzenia dystrybucjonisty, komunizm i kapitalizm to są dwie strony tej samej monety - materializmu.

Zorganizowany ruch dystrybucjonistyczny powstał na początku wieku z inicjatywy dwóch powszechnie znanych pisarzy : G.K Chestertona i Hilarego Belloca. Choć to oni nadali mu znaczenia politycznego, dystrybucjonizm pojawił się znacznie wcześniej, w Ameryce Północnej. Wystarczy przypomnieć środowisko skupione wokół pisma "Integrity", które stało na stanowisku, że "jedynie społeczeństwo, charakteryzujące się powszechnością prywatnej własności, jest społeczeństwem wolnym - takim, które nie może być poddane niczyjej tyranii; takim gdzie ludzie posiadają maksimum możliwości wolnego rozwoju przedsiębiorczości".

WOLNOŚĆ GOSPODARCZA

Wielu ludzi pytanych o to, czym jest kapitalizm, odpowiada zwykle : "wolna przedsiębiorczość", "wolny rynek". Niektórzy wiążą go z małym biznesem, rodzinną gospodarką rolną czy w ogóle z szansami sukcesu ekonomicznego. Tymczasem - co dostrzega dystrybucjonizm - zjawiska te nie tylko nie są cechą charakterystyczną kapitalizmu, lecz wręcz przeciwnie - jego zaprzeczeniem. Studiując choćby tylko prasę wyraźnie widać, że tzw. wielkie siły finansowe zmierzają do wyeliminowania własności prywatnej oraz niezależności gospodarczej całych narodów. Dobrym przykładem są w krajach zachodnich bankructwa rodzinnych gospodarstw. Jeszcze kilkanaście lat temu panował tam pogląd, że drobny rolnik posiada nad sowieckim kołchoźnikiem ogromną przewagę.

Dziś jednak, w imię "wydajności", tworzone są przedsiębiorstwa rolne nie mające nic wspólnego z klasycznym modelem farmerskim. Ludzie w nich zatrudnieni tworzyć zaczynają autentyczny wiejski proletariat, niczym nie różniący się od kołchoźników, czy naszych rodzimych pracowników PGR-ów.

Statystyki z lat ostatnich pokazują, że w Stanach Zjednoczonych - w kraju powszechnie uznawanym za bastion wszelkiej wolności - ponad 60% Amerykanów nie posiada na własność domów, lecz je wynajmuje. W krajach europejskich, i to nie tylko w tych wyrwanych spod sowieckiego jarzma, współczynnik ten nie jest bynajmniej mniejszy. Paradoks naszych czasów jest tu wyraźny: "nowoczesność" wprowadzana przez "postępowe" doktryny doprowadziła do sytuacji, w której szary człowiek posiada na własność mniej, niż jego odpowiednik z okresu choćby średniowiecza.

Dystrybucjonizm podkreśla wyraźnie, że konsekwencją kapitalizmu jest nie upowszechnienie własności, a jej koncentracja. Szansa, że jednostka tworząca od podstaw swój biznes przebije się przez rządową biurokrację, czy miażdżącą kontrolę monopolizujących rynek spółek jest równa zeru. Inną, nie mniej ważną stroną kapitalizmu jest jego egoizm .Nie może być bowiem miejsca na etykę czy kulturę w systemie, który ocenia człowieka przez pryzmat jego produktywności, czy udziału w konsumpcji towarów.

ZNACZENIE EKONOMII

Dystrybucjoniści odrzucają marksistowskie twierdzenie, że ekonomia w całości wypełnia ludzkie życie. Wspólnoty narodowe kształtowane są bowiem przez wiele czynników: kulturę, politykę, religię.

Ale nie wolno zapominać, iż wolność gospodarcza jest ważnym elementem ludzkiej codzienności. Czy bowiem można mówić o wolności politycznej czy kulturalnej w sytuacji, gdy brakuje bezpieczeństwa ekonomicznego ? Ekonomia jest kluczowym elementem walki nacjonalistów i wszystkich obrońców tradycjonalistycznego porządku przeciwko degeneracji czasów współczesnych. Walcząc o upowszechnienie własności, walczymy bowiem - i to w koncepcji dystrybucjonizmu jest mocno podkreślone - o niezależności we wszystkich dziedzinach życia. Uwalniając się bowiem spod centralistycznej władzy państwa, czy wąskich grup interesów uzyskujemy swobodę kształtowania swego losu.

Jak słusznie zauważył Hillary Belloc, "kapitalizm jest końcowo niestabilnym systemem". W związku ze społecznymi, ekonomicznymi i politycznymi naciskami, jest w stanie utrzymać się tylko jedynie poprzez wzrost kontroli i represje. Wolność społeczna jest więc coraz bardziej ograniczana. Nie przypadkiem w Stanach Zjednoczonych nawet tradycyjna niezależność władz stanowych jest coraz bardziej ograniczana na rzecz rządu federalnego, a w Europie polityczne siły kapitalizmu konsekwentnie wprowadzają w życie koncepcję jednego, silnie scentralizowanego (politycznie, gospodarczo i militarnie) państwa kontynentalnego - Unii Europejskiej.

ALTERNATYWA

Dystrybucjonizm przedstawia alternatywę wobec współczesnego świata proponując oparcie gospodarki na trzech zasadach:

1.zakłady rodzinne - dopóki jeszcze rodzina jest podstawą każdego społeczeństwa zdrowego społeczeństwa.;

2.małe farmy stosujące nowoczesną technologię - dopóki jeszcze rolnictwo jest kręgosłupem produktywnego narodu;

3.korporacje zawodowe (wspólne związki pracowników i pracodawców) - zrównanie kapitału z pracą, poprzez współwłasność zlikwidowanie ucisku ekonomicznego "szarego człowieka".

Postulaty powyższe wychodzą z jednego, podstawowego założenia: poprzez decentralizację gospodarki zwiększa się wolność osobista, wolność rodzin i wolność narodu. Pozwala ona skutecznie obronić się przed plutokracją i jej sojusznikami. Upowszechnienie własności, niezależność gospodarcza - to wyrwanie narzędzia ucisku z rąk przeciwników wolności, a za razem uczynienie jej taką, by służyła ludziom.

We współczesnym świecie najpoważniejszą siłą polityczną, która z dystrybucjonizmu uczyniła główny punkt programu działania jest International Third Position - Ruch skupiający organizacje narodowe z kilkunastu krajów świata (w Polsce ITP reprezentuje Narodowe Odrodzenie Polski).Wiele elementów koncepcji dystrybucyjnych pojawia się również ostatnio w niektórych środowiskach katolickich (np. w wystąpieniach Stowarzyszenia Rodzina Polska).

powrót do strony głównej


now@ on-line czasopismo Internautów        http://nowamedia.w.interia.pl