now@ on-line  luty  2002

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


micra 

Dlaczego...

Sączę drinka i patrzę przez okno na piękny szmaragdowo-siny kolor nieba. Błyskawice przeskakują między chmurami, od czasu do czasu, któryś z piorunów błądzi i wali w ziemię. Obrazek kiczowaty to i opis nie lepszy. Nie stać mnie na nic lepszego. Wiem, jestem pusta! Zastanawiam się co decyduje o tym kim jesteśmy, o naszym miejscu w życiu. I ciągle nie wiem! Dlaczego wzniosłe ideały są po pewnym czasie przerabiane na gnijącą papkę? Co o tym decyduje? A może kto? W 1980, w euforii zdarzeń, zapytałam ojca, Tato co o tym myślisz? Pamiętam, że był bardzo smutny. Nie o to mi chodziło maleńka. Kiedy wracałem po wojnie wydawało mi się, że wszystko jest proste. Teraz słucham wiadomości i myślę, że nie o to chodziło w 1980. Wtedy wydawało się wszystko proste, jasne i klarowne. Nareszcie będzie tak jak chciał mój ojciec! Dzisiaj nie wiem co odpowiedzieć mojemu synowi, kiedy pyta dlaczego. Należę do pokolenia straconego, tak nas określają socjolodzy. Ale jednego nie zabrano mi, możliwości logicznego myślenia. Czytam informacje, a bardziej to co jest między wierszami (nauczyłam się tego za czasów tzw. komuny) i zastanawiam się o co tu chodzi? Wiem, że o wielkie pieniądze. Tworzenie kapitału odbywa się na naszych oczach i przy naszym przyzwoleniu i niestety naszym kosztem. Tak modne schładzanie gospodarki, miało jeden cel , wyeliminowanie tej gospodarki z rynku europejskiego. Udane na 100 %. Państwo bez zaplecza ekonomicznego nie istnieje. I nieważne są granice na mapie, ważna jest siła ekonomiczna. Mam pytanie, kto jest w stanie i za ile lat, posprzątać tę stajnię? Nie wierzę, że od października będę żyła w wolnym kraju, nie o to chodzi. Pytam czy dożyję wolnej Polski? A może moje dziecko dożyje ?

17 lipca 2001

 

powrót do strony głównej


now@ on-line czasopismo Internautów        http://nowamedia.w.interia.pl