now@ on-line  luty  2002

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


 

ZASADA

Antyantyglobalizm

W pierwszym okresie, gdy zaczęto mówić o globalizmie nie bardzo wiedziałem co zacz (znaczące, że w Wordzie owo tak popularne słówko jest podkreślone na czerwono). Niewiele później usłyszałem o antyglobalistach i to już było dla mnie bardziej zrozumiałe, bo przecież jeżeli jest coś, cokolwiek, to na pewno znajdą się tacy, którzy są przeciwko, tak dla zasady.

Teraz wiem o globalizmie nieco więcej. Czy spowodowało to sprecyzowanie mojego poglądu na globalizm. Przede wszystkim nie rozumiem jak można być przeciwko czemuś, co jest zjawiskiem, to tak jakby ktoś był przeciwko wiatrowi, chmurom czy deszczowi. Oczywiście natura globalizmu jest zupełnie inna. Jest to zjawisko społeczno-ekonomiczne, a warunkiem jego powstania jest istnienie wysoko rozwiniętego społeczeństwa technicznego, rozwiniętej infrastruktury technicznej i zawansowanej gospodarki rynkowej. Krótko mówiąc, gdyby nie było ludzi, nie byłoby globalizmu. Osobiście jestem przeciw cechom życia społecznego i gospodarczego, które utożsamiane są przez antyglobalistów z samym globalizmem. W szczególności rabunkowa eksploatacja zasobów naturalnych, konsumpcjonizm, populizm rządzących, rozpad więzów rodzinnych itd. itp. wymieniać można by długo. Jaka jest propozycja drugiej strony – antyglobalistów. Oczywiście piękna, wzniosła, szczytna i światła tylko, że ma jedna małą wadę jest po prostu nierealna. W przypadku etapu rozwoju społecznego na jakim obecnie znajduje się świat, przy ilości zasobów naturalnych wystarczających na jakiś czas, potencjalnych potężnych rynkach zbytu i bezpośrednio z nimi związanych spragnionych dóbr konsumpcyjnych konsumentów oraz wysokim poziomie życia części populacji korzystającej z osiągnięć gospodarki rynkowej, występuje zjawisko ujemnego sprzężenia zwiększającego przepaść miedzy obiema stronami. Aby idee antyglobalistów wprowadzić w życie społeczeństwa rozwinięte musiałyby się zgodzić na obniżenie poziomu życia i to nie tymczasowe, mające na celu w przyszłości polepszenie warunków życia, ale permanentne, trwałe, bez szans na zmianę. Z drugiej strony społeczeństwa zacofane musiałby się pogodzić ze swym statusem i brakiem szans na jego zmianę, bo przecież, aby powstał interesujący rynek zbytu, to ludzie go tworzący musza być relatywnie zasobni. I najważniejsze, motorem rozwoju gospodarki musiałby przestać być parametr zysku, a ludzie musieliby zapomnieć o czymś takim jak rywalizacja. Paradoksalnie kierowanie się dwoma ostatnimi zagwarantowało społeczeństwom cywilizacji zachodniej w sposób znaczący podnieść standard życia ludzkiego. Dodatkowo antyglobaliści, może nie wprost, ale pośrednio są przeciwnikami nauki i techniki, (mimo, że z jej owoców korzystają) która jest chyba jedyną realną szansą na ratunek dla środowiska naturalnego Ziemi.

Cały problem ma jeszcze drugie dno – formę protestu antyglobalistów. Obserwując wydarzenia w Pradze, czy ostatnie w Genui odnoszę nieodparte wrażenie, że protesty są sterowane, aranżowane odgórnie i to w sposób bardzo profesjonalny i skuteczny – aa jeżeli tak jest to ruch antyglobalistyczny momentalnie staje się niewiarygodny. Dlaczego? Dlatego, że np. ONZ jest tez bardzo szczytną organizacją i zapewne wiele robiącą dobrego dla świata, tylko czy funkcjonariusze ONZ muszą rezydować w budynkach, a może lepiej budowlach, za których ogólną wartość można by wyprowadzić na prostą gospodarkę małego państwa afrykańskiego, a liczba wysokich i nieefektywnych funkcjonariuszy ONZ zużywa zastraszające ilości zasobów naturalnych i energii. Czy przypadkiem zarządzający protestem antyglobalistów nie mają na celu zasiedlenia podobnych gmachów i pójścia w ślady ONZ-towców? Jasnym też jest, że do tego nowego „ruchu społecznego” przyłączają się jednostki o mentalności szalikowców, i to w nie małej ilości oraz ludzie bez perspektyw, którzy nie potrafią się odnaleźć we współczesnym świecie i raczej protestują przeciw swej sytuacji życiowej mając w głębokim poważaniu tan świata jako takiego.

Z.

 

powrót do strony głównej


now@ on-line czasopismo Internautów        http://nowamedia.w.interia.pl