| ||||
|
w tym
wydaniu:
AKI: zamach
Anna Rataj: burak wydania: micra: Paweł Kos-Nowicki: sir
John Eliot Gardiner
Solidarność: Zbyszek Koreywo: |
niuko Jak świat światem... Jak świat światem zawsze starsze pokolenie z rozrzewnieniem wspomina dawne lepiej uporządkowane czasy, w których wszystko było bardziej klarowne i czyste. Rządzący dbali o rządzonych. Urzędnicy bardziej uczciwi. Lekarze bardziej sumienni. Młodzież mniej rozwiązła, lepiej wychowana, szanująca rodziców tak dalej...Najczęstszymi słowami rozpoczynającymi kwestię są „ nie do pomyślenia było aby...” i tu padają stosowne przykłady. Zabawne że jest to jednocześnie prawda i nieprawda. Starsi zawsze mają tendencję do wybielana przeszłości i demonizowania teraźniejszości, a że z wiekiem trudniej im dostosować się do zachodzących zmian w sferze zarówno techniki jak obyczajów to w ten sposób dają upust swojej frustracji. A codzienne życie daje im powodów do tej frustracji w nadmiarze. Moda na młodość, przebojowość, błyskotliwe pięcie się w oszałamiającym tempie po szczeblach kariery spycha starszych i głoszone przez nich „stałe wartości” na margines życia. Ta właśnie moda, gdzie ważne jest przede wszystkim MIEĆ i to czasem bardziej mieć na pokaz niż z istotnej potrzeby, ten ostentacyjny luz i małpowany z Dynastii czy Mody na sukces tudzież innych tego typu obrazków, bilboardów, kolorowych magazynów ilustrowanych, reklam powoduje przyspieszoną erozję „stałych wartości” na które starsze pokolenie z taką łezką w oku lubi się powoływać. Ta erozja trwała zawsze i będzie trwać z tym tylko że coraz szybciej i szybciej i jest tylko pytanie co z tych wartości będzie nam po drodze ubywało w jakim tempie. Na ile coś takiego co jednak wszyscy niezależnie od wieku cenimy będzie zmieniało ciężar gatunkowy. Na ile będziemy pod pretekstem „wolności” spłycali takie pojęcia jak miłość, przyjaźń, wierność, odpowiedzialność. To ze nie jest to problem nowy to fakt bezsporny. Jeżeli ktoś ma w tym względzie jakieś wątpliwości to zachęcam do sumiennej lektury najbardziej znanej publikacji w naszym kręgu kulturowym czyli do Pisma Świętego zwłaszcza do Starego Testamentu. Najbardziej znanej, ale czy czytanej ze zrozumieniem? Tu mam duże wątpliwości. I w tym przypadku wcale nie chodzi mi o aspekt religijny tego dzieła lecz o ścieranie się właśnie tam tych pojęć, prób regulacji, kodyfikacji zwyczajów społecznych i spisu wszystkich możliwych odstępstw od norm na jakie pozwalała ówczesna technika. Wszystkie możliwe rodzaje zbrodni są tam sumiennie opisane, całe możliwe ludzkie okrucieństwo i wyuzdanie, zdrady, sprzedajność, niewierność, oszustwo. Z czasem ludzie udoskonalili techniczne metody robienia sobie wzajemnie brzydkiego „kuku” ale to tylko „podrasowywanie” wcześniej opisanych pomysłów. A obecna technika pozwala na działanie w większej skali no i jestem pewien że jest nas po prostu więcej. A miłość? Proszę poczytajcie. Równie pięknej poezji miłosnej jak tam znajdziecie, to z przysłowiową świecą szukać. Więc jak jest z tymi wartościami ? Były? Są? Będą?
| |||