| ||||
|
w tym
wydaniu:
AKI: zamach
Anna Rataj: burak wydania: micra: Paweł Kos-Nowicki: sir
John Eliot Gardiner
Solidarność: Zbyszek Koreywo: |
micra Lalka Nigdy nie bawiłam się lalkami , zawsze wolałam samochody , klocki i ganianie z chłopakami . Może dlatego, że wokół mnie byli sami chłopcy. Szłam ulicą w towarzystwie mojej matki . W pewnym momencie zobaczyłam na wystawie sklepu coś co zatrzymało mnie w miejscu . Stałam i patrzyłam . Na wystawie siedziała lalka jakiej nigdy nie widziałam . Miała piękne czarne włosy , oczy tez czarne i tak gęste rzęsy jakie ja chciałabym mieć , ale ... Matka szarpnęła mnie za rękę , idziemy – powiedziała . I poszłyśmy . Od tej pory całymi dniami myślałam o lalce . Wracając ze szkoły , zachodziłam do sklepu i patrzyłam na nią , wyobrażałam sobie jak ją ubieram , jak czeszę . Sprzedawczyni w sklepie dawała mi ją czasem potrzymać . Już wiedziałam ze lalka mówi . Zbliżały się moje imieniny , matka zapytała co chciałabym dostać , oczywiście lalkę, tę , właśnie tę ! żadną inną . Matka zaczęła mi tłumaczyć, ze droga , ze nie stać nas, ze musimy uzbierać pieniądze . Kiedy przyjechał ojciec zaraz zaczęłam mu opowiadać o lalce . Następnego dnia zaprowadziłam go do sklepu żeby obejrzał to cudo . Nic nie powiedział . W nocy słyszałam jak dyskutowali o braku pieniędzy. Do imienin był tydzień kiedy spotkało mnie nieszczęście . Zaszłam do sklepu , a w sklepie nie było lalki , sprzedawczyni powiedziała, ze została sprzedana . Wróciłam do domu . Nic nie mówiłam rodzicom. W nocy przepłakałam stratę i zaczęłam się przyzwyczajać do myśli , że jej w ogóle nie było , że ja ją tylko wymyśliłam . Wyobrażałam sobie, że mnie zdradziła , a w ogóle jest niedobra i brzydka , coraz bardziej jej nie lubiłam . Tak płacząc co noc doczekałam do dnia imienin . Ojciec z uroczystą miną wręczył mi olbrzymie pudło ! Rozwijałam powoli , już wiedziałam , wiedziałam co zobaczę . Nie mogłam się zdobyć na radość , nawet na cień radości . Wzięłam lalkę i uciekłam do swojego pokoju . Patrzyłam na nią z nienawiścią , kosztowała mnie tyle łez , że nie potrafiłam jej kochać . Kiedy skończyłam 18 lat oddałam lalkę zapakowaną w przyżółkłe pudełko firmowe mojej małej sąsiadce . Była szczęśliwa .
| |||