| ||||
|
w tym
wydaniu:
AKI: zamach
Anna Rataj: burak wydania: micra: Paweł Kos-Nowicki: sir
John Eliot Gardiner
Solidarność: Zbyszek Koreywo: |
fran Polityka Polaka Dla przeciętnego Polaka polityka to po prostu kaszka z mleczkiem! My naród panujący po między Odrą a Bugiem na polityce znamy się jak nikt inny! Na każdym kroku podkreślamy swoją wiedzę na tematy polityczne. Od dawien dawna do niczego nie przykładamy takiej uwagi jak do polityki. To ciekawe, skoro jesteśmy tacy upolitycznieni to, dlaczego mamy takie poważne problemy z elitami politycznymi, które wywodzą się niestety z nas przeciętnych zjadaczy chleba razowego i smalcu! Tylko mi nie mówcie, że tak nie jest! Odpowiedź leży na wyciągnięcie ręki wystarczy tylko głębiej zastanowić się nad naszym sposobem myślenia! Wytresowani przez Stalinizm, rozpuszczeni prze „socjalizm z ludzką twarzą” i wyzuci ze wszystkiego, co ludzkie przez „dziki kapitalizm” sięgamy dna na wszystkich płaszczyznach społecznych. Po odzyskaniu prawa do wolnego rynku i demokracji wpadliśmy w obłęd wolności rynkowej i duchowo-społecznej. Tak, tak zerwaliśmy się jak wygłodniały pies z łańcucha. Na początku lat dziewięćdziesiątych dano nam prawo wolnego życia, bez inwigilacji i z prawem do całkowitego decydowania o sobie. Jak to wszystko ładnie brzmi! Tylko my Polacy udowodniliśmy bardzo szybko jak dalecy jesteśmy od demokracji i wolności ekonomicznej. W miejsce wszechmocnej partii usadowił się natychmiast „klerykalny wzór cnot i zasad” i okazało się, iż jedyna słuszna droga wiedzie tym razem przez chrześcijanizm a nie komunizm jak nam do tej pory wpierano. Skąd my to znamy! Na kazaniach w kościołach czułem się jak na wiecach ZMS w latach czterdziestych. Agitacja pełną gębą! Slogany, sztandary, hasła i wzniosłe okrzyki. A malutcy Polacy ci na dole chcieliby tylko wiedzieć jak teraz żyć, co dla nich jest dobre i czego się trzymać. W zamian otrzymali papkę, pranie mózgu jak za dobrych dawnych czasów. W sferze ekonomicznej od razu wdrożono wspaniałą zasadę „...Bierzcie sprawy w swoje ręce...”! No to ludzie wzięli! Ci na dole nie mieli, co brać, więc starali się za wszelką cenę wpychać się na górę! Ci na górze czuli się wyśmienicie a najlepiej ci na wysokich stanowiskach państwowych. Ile razy słyszałem jak szef państwowej firmy wrzeszczał na swoich pracowników „...Teraz ja tu rządzę, to wszystko wraz z wami jest moje i zrobię z tym, co zechcę...” No i robili! Aby tylko napchać bezkarnie własne kieszenie i szybko zmienić posadkę. Nasi spece od ekonomi działali na zasadach „maniany” (sposobu na życie mieszkaniców ameryki łacińskiej). Kto tam myślał o jutrze, najważniejsze było dzisiaj! To trwa po dziś dzień! I jak tu ma być dobrze? Co nasze pokolenie pozostawi w spadku naszym dzieciom? Przeżremy wszystko dziś tu i teraz a o jutro niech się martwią inni. Oto podstawowy problem Polaka! Jesteśmy wrogiem sami sobie. Inny człowiek dla nas to nie brat czy siostra tylko wróg numer jeden na drodze do zbicia fortuny. A gdy inny człowiek jest ci wrogiem tyś wrogiem sam sobie. Humanizm to słowo dla nas tak odległe jak Papua Nowa Gwinea. A o demokracji myślimy jak Pawlak ( ten z „Samych swoich”), „Co to za demokracja gdzie każdy ma własne zdanie?”. Obecnie nareszcie, do niektórych zaczęło docierać, co się dzieje z tym wspaniałym społeczeństwem. Próbujemy szukać wartości! Pytam się, po co? Największą wartością jest człowiek! I na diabła nam inne! Ludzie zacznijcie się szanować! Bez względu na pochodzenie, religię, poglądy polityczne czy pochodzenie społeczne. Szanujmy, co nie znaczy zagłaskajmy się na śmierć. A naszym ekonomistom proponuję powtórkę z nauk ekonomicznych! Żyjemy w środku cywilizowanego świata. A cały cywilizowany świat stoi na teoriach ekonomicznych Keynes’a. My, czy to się komuś podoba czy nie, także musimy opierać się na tych teoriach, chyba, że chcemy skończyć jak większość krajów Ameryki Łacińskiej. | |||