now@ on-line  30 kwietnia 2001

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu: 

AKI:

burak wydania:

bur@k

ISP-Ż:

Jakub Kudlecki:

Leszek Skonka:

 

Magdalena:

 

Leszek Skonka

KTO PRZEPROSI POLAKÓW?

Prezydent Kwaśniewski zapowiedział, że 10 lipca w rocznicę mordu Żydów w Jedwabnym przeprosi naród żydowski w imieniu narodu polskiego. Z góry więc zakłada, że skoro mord miał miejsce na terenie naszego kraju, to Polacy ponoszą za nią odpowiedzialność. Nie wyjaśniono jeszcze sprawy do końca, nie ustalono udziału Polaków w tej zbrodni, a już polski prezydent, a także i premier, orzekają o winie Polaków. Nie po raz pierwszy czyni się Polaków odpowiedzialnymi za śmierć Żydów w czasie niemieckiej okupacji, i to tylko dlatego, że ich zagłada miała miejsce na ziemi polskiej. Dotyczy to nie tylko sprawy Jedwabnego. Społeczność żydowska sugeruje od lat niezorientowanej opinii światowej, że Oświęcim to także dzieło Polaków, a przynajmniej są oni współwinni zbrodni, gdyż miała ona miejsce w Polsce. Żydzi zarzucają też Polakom, że zbyt słabo bronili ich w czasie wojny, za mało narażali życie w ich obronie, dlatego mogło dojść do tak masowej zagłady. Tymczasem liczne i bezsprzeczne dowody wskazują, że najwięcej Żydów przed zagładą uratowali Polacy, choć groziła im, i ich najbliższym za to śmierci. 30 proc. wyróżnionych medalem „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” stanowią Polacy. O ile Polacy z narażeniem życia ratowali Żydów to nie ma ani jednego przypadku, by podobnie Żydzi w ZSRR, gdzie zajmowali znacząca stanowiska, ratowali Polakom życie lub pomagali uniknąć zesłania na Sybir, do lagrów, do więzień.

Na ogłoszony apel do Polaków i Żydów przez Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce, we Wrocławiu o zgłoszenie przypadków ratowania Polakom życia lub pomagania w przetrwaniu okupacji sowieckiej, nie zgłoszono ani jednego takiego faktu. Nawet władze Izraela (konkretnie ambasada Izraela w Warszawie) nie mogły podać ani jednego takiego faktu. W wyniku badań jakie prowadził Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu znalazło się wiele dowodów pomocy Polakom w ZSRR ze strony Rosjan, Gruzinów, Ukraińców, ale nie natrafiono na żaden ślad takiej pomocy ze strony Żydów. Przeciwnie. W zebranych relacjach są liczne przykłady okrutnych prześladowań Polaków przez Żydów. Również w okresie stalinowskim w Polsce wielu Żydów działało przeciw Polakom służąc pośrednio ZSRR i Stalinowi. Jeżeli zatem mamy mówić o krzywdach jakie rzekomo Polacy mieli wyrządzić Żydom, to także trzeba powiedzieć o krzywdach jakie Żydzi uczynili Polakom i dopiero na tej podstawie wzajemnie się przepraszać, wybaczać i tworzyć życzliwe stosunki. Ponieważ należę też do narodu, w którego imieniu pan prezydent Kwaśniewski chce przepraszać Żydów za nie udowodnione jeszcze Polakom winy, to oświadczam, że nie upoważniam nikogo by czynił to w moim, i imieniu tych, którzy nie ponoszą żadnej winy, a przeciwnie pomagali 100 tys. Żydom przetrwać i przeżyć okupacje niemiecka w Polsce. Protestuję też w imieniu tych tysięcy Polaków- ofiar stalinizmu, którzy doznali okrutnych krzywd od Żydów w ZSRR w czasie wojny i po wojnie w PRL. Współczuję zamordowanym i potępiam morderców, ale póki sprawa nie została wyjaśniona trzeba zachować wielką ostrożność i wstrzemięźliwość w osądach.

Baczmy też, by ofiary żydowskie nie stały się oskarżonymi, a oskarżani dziś Polacy oskarżycielami.

Dochodzenie winno ustalić, nie tylko kto inicjował zbrodnie, uczestniczył w niej, ale także jakie były jej przyczyny. Czy był to mord na niewinnych ludziach, czy akt zemsty, odwetu na zbrodniarzach, prześladowcach, kolaborantach? Wszak kolaborujących z Niemcami Polacy karali śmiercią. W ten sposób wykonano wiele wyroków. Nikt bowiem nie stawia zarzutów Polakom, Czechom, czy Rosjanom, że zabijali w czasie wojny esesmanów, zbrodniarzy hitlerowców, zdrajców, kolaborantów.

JAN NOWAK JEZIORAŃSKI OBRAŻA POLAKÓW

Zdarza się, i to wcale nie tak rzadko, że ludzie przez cały okres życie zachowują się godnie, przyzwoicie, przykładnie, mądrze ale pod jego koniec postępują niewłaściwie i przekreślają całą swoja chlubną przeszłość.

Jako przykład służyć może Jan Nowak Jezioranski. Ma on niezaprzeczalne zasługi z okresu wojny, a także gdy kierował radiostacja „Wolna Europa” w RFN w następnych latach. Jednak ostatnia jego działalność u wielu Polaków budzi uzasadnione zastrzeżenia, a nawet oburzenie, zwłaszcza jego jednostronne, bezkrytyczne oceny „Solidarności” i tego co działo się po sierpniu 1980 i 1989 r. Mimo, że ponad 60 lat mieszka poza krajem, obecnie w USA, wydaje arbitralne i fałszywe oceny sytuacji w Polsce oraz usiłuje swoje poglądy narzucić innym.

Widzi w kraju tylko to, co chce widzieć, a nie dostrzega tego co mu się nie podoba. Słowem tworzy obraz kraju nie taki jaki on jest w rzeczywistości, ale jaki w jego wyobraźni powinien być. Obraz ten nie tylko mija się z rzeczywistością ale przede wszystkim z odbiorem większości obywateli w kraju. Publicznie np. głosi, że „dziesięciolecie, które mamy za sobą zostanie uznane za jedno z najlepszych w historii Polski”. Tymczasem w ocenie milionów Polaków okres ten uważany jest za jeden z najgorszych w dziejach Polski: miliony bezrobotnych, powszechna nędza, zniszczenie wielowiekowego dorobku narodu, ruina gospodarcza, nędza większości narodu, głodujące dzieci, wzmożona śmiertelność z powodu braku pomocy lekarskiej, upadek oświaty, nauki, kultury, powszechna demoralizacja, rażąca niesprawiedliwość społeczna, rządy mafii, klik, koterii, a przede wszystkim utrata wszelkiej nadziei i wiary, że można jeszcze cos w kraju naprawić, wreszcie coraz powszechniej wyrażana tęsknota społeczeństwa do czasów PRL. Gdzie tu jest więc miejsce na zadowolenie, na zachwyt, radość, dumę ? Największym osiągnięciem w minionym dziesięcioleciu według Jezioranskiego jest uzyskanie przez Polskę niepodległości i przyjęcie do NATO - „dwie daty były dla mnie szczytem życia. 29 sierpnia 1989 r., kiedy po 45 latach wróciłem do kraju wolnego, niepodległego. Doczekałem się Polski nie tylko niepodległej ale i bezpiecznej.”

Rozumuje on w sposób prostacki, naiwny lub obłudny. Jego zdaniem jeśli Polska nie jest zależna od Rosji, to jest już wolna, niepodległa, a wstąpienie do NATO ma rzekomo chronić jej bezpieczeństwo.

To prawda, że Polska jest niezależna od woli Rosji ale uzależniona od Unii Europejskiej, od USA, banków światowych, zachodnich kapitalistów, którzy narzucają swoja wole, decydują o jej przyszłości i miejscu w świecie. Polacy nie przywiązują dziś już takiej wagi do niepodległości jak w przeszłości. Kiedyś wydawało im się, że jak kraj uwolni się od kurateli sowieckiej, to będą mogli zbudować sobie ustrój sprawiedliwy, a wszystko zło zniknie automatycznie . Dziś już wiedzą, że zło związane z okupacja radziecka zastąpione zostało przez jeszcze gorsze – bo rodzime i państw zachodnich. Nie można tez mięć pewności czy NATO bronić będzie polskich interesów . Doświadczenie przeszłości dowiodło, ze sojusznicy z Zachodu zdradzili Polskę w 1939 r., działali na jej szkodę w czasie wojny i po jej zakończeniu ( Teheran, Jałta, Poczdam).

Dla współczesnych Polaków większa wartość stanowi rzeczywista demokracja, której w kraju nie ma, sprawiedliwość społeczna, niż niepodległość państwa, które nie jest ich państwem, w którym czuliby się w pełni obywatelami. Obecnie w Polsce o wszystkim decydują wąskie , mafijne, gangsterskie grupy. Nie stosuje się np. w sprawach najważniejszych podstawowej formy demokracji – referendum, odnośnie ustroju gospodarczego, sprzedaży majątku narodowego, jednomandatowych okręgów wyborczych. Jeśli panu Jezioranskiemu tak bardzo podoba się nowa „solidarnościowa” Polska, to czemu się do niej nie przeniesie, jak uczyniły to tysiące rodaków po pierwszej wojnie światowej - Padarewski, Moscicki, Narutowicz ... Niech patrzy na „Polskę z bliska a nie z oddali”.

dr Leszek Skonka – Przewodniczący Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce we Wrocławiu stalinism@opnt.optimus.wroc.pl, tel. 0601760789 50-950 Wrocław. Skr. poczt. 807

„Internetowy Serwis Informacyjny” marzec 2001 www.polandonline.com/news

powrót do strony głównej


now@ on-line dwutygodnik Internautów     http://nowamedia.w.interia.pl