now@ on-line  30 kwietnia 2001

napisz do nas

powrót do strony głównej

archiwum


w tym wydaniu: 

AKI:

burak wydania:

bur@k

ISP-Ż:

Jakub Kudlecki:

Leszek Skonka:

 

Magdalena:

 

Z ostatniej chwili:

LIST OTWARTY DO:

PREZYDENTA RP A. KWASNIEWSKIEGO

PREMIERA RP J. BUZKA.

MINISTRA SPRAW ZAGRANICZNYCH W. BARTOSZEWSKIEGO

22 kwietnia 2001

Szanowni Panowie,

Z przerażeniem wysłuchaliśmy próby publicznego zdyskredytowania przez Panów prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej E. Moskala. Ataki na jego osobę odbieramy jako wielkie nieporozumienie. W obecnej dobie, w której ataki antypolskie w mediach światowych nabrzmiały do niebywałych rozmiarów trudno jest zrozumieć chęć podważania autorytetu osoby, która aktywnie odpiera wystąpienia antypolskie na świecie.

Mówiąc o wizerunku Polski na świecie, do którego odnosicie się Panowie w swoich atakach na prezesa Moskala, warto byłoby zastanowić się, kto faktycznie próbuje zniesławić naród Polski na świecie. Wszystko wskazuje na to, ze polska elita polityczna kieruje swoje zarzuty pod niewłaściwym adresem.

Agencja Reutera podała następująca wiadomość 19 kwietnia 1996: „Sekretarz generalny Światowego Kongresu Żydów I. Singer stwierdził:, Jeśli Polska nie spełni żydowskich roszczeń, to stanie na forum międzynarodowym”, po czym dodał: „Będzie ona publicznie atakowana i upokarzana na oczach całego świata”. Dziś jesteśmy naocznymi świadkami wypełniania się tej groźby. Te jawne deklaracje są skierowane nie przeciwko jednej osobie, lecz przeciwko całemu narodowi polskiemu. Jak dotąd nie słyszeliśmy żadnego słowa protestu ze strony władz polskich. Kto ma wobec tego bronić dobrego imienia Polski?

Krzysztof Skotnicki

Stowarzyszenie Polsko-Belgijskie

ANEKS

JEDWABNE TO DOPIERO POCZATEK – „SWIETLANA” PRZYSZLOSC DLA POLSKI

New York Times udostępnił kilka dni temu darmowy dostęp do pierwszego rozdziału "Sąsiadów" przez Internet. Wydaje się, że kampania jedwabińska rozszalała na całego. Każdy nowy dzien. przynosi dziesiątki publikacji szkalujących naród polski. 8 kwietnia ukazał się w tejże gazecie wielki artykuł "reklamujący" książkę Grossa, w którym Steven Erlanger pisze:

„HITLEROWSCY KACI Z WLASNEJ WOLI. (...)ile wspólnot żydowskich w Polsce zostało wymordowanych w czasie wojny przez swoich sąsiadów? Jeśli odpowiedzialność Polaków za Holocaust jest już ujawniona, to ta świetna i dokładna książka o okropnej masakrze  w Jedwabnem staje się dopiero początkiem odpowiedzi w tej kwestii".

Kilka dni później, 19 kwietnia 2001, New York Times publikuje następny obszerny artykuł, w którym pisze:

Naród polski wychowany w przekonaniu, ze jest 'Chrystusem narodów' - romantyczny, miłujący wolność, waleczny (...) nigdy nie popełniający zbrodni, pomagający Żydom i razem z nimi ginący - odbywa poprzez obecną debatę swą nieszczęśliwa podroż."

 Należy się zastanowić czy mamy tu do czynienia z wiarygodnym informowaniem, czy też może z antypolską propagandą w przypadku, gdy "New York Times", "Le Monde", "The Australian", "The Observer", "Wall Street Journal”, „Washington Times", "Le Soir" i wiele innych wiodących światowych pism dopuszcza się podobnych manipulacyjnych chwytów. Przecież tego rodzaju "informacje" nie są obojętne dla interesów Polski ani dla narodu polskiego.

 Przypomina to rozpędzony pociąg, nad którym sami maszyniści stracili już panowanie i który w końcu się roztrzaska niszcząc wszystko wokół siebie. Oby nie okazało się, że „paliwem” napędzającym tego potwora były niestosowne wypowiedzi czołowych polityków polskich, ich przyzwolenie, czasami nawet zachęcenie oraz bierność wobec istniejących zagrożeń dla narodu polskiego. Jeśli jednak tak jest, to ta wzmagająca się propaganda antypolska może osiągnąć punkt, w którym już nikt nie będzie jej w stanie zahamować. Stracą na tym wszyscy, a już na pewno nie będzie mowy o jakimkolwiek dialogu polsko-żydowskim, bo jak można szukać pojednania poprzez upokarzanie i szkalowanie kogoś. Są liczne glosy samych Żydów, którzy ostrzegają przed instrumentalnym traktowaniem tragedii Holocaustu. Powtarzam za A. Wagemanem: „Ani Żydzi w Izraelu, ani Żydzi w Polsce, ani Polacy tego nie chcą”. Czy tych głosów nie słychać, czy może politycy polscy są na nie głusi?

powrót do strony głównej


now@ on-line dwutygodnik Internautów     http://nowamedia.w.interia.pl